Pokazywanie postów oznaczonych etykietą money makers. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą money makers. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 17 czerwca 2013

Nadejdzie załamanie na emeryturze

Czytałem ostatnio opinię jednego z autorów z Money Makers, który wyliczył, że osoby spłacające kredyt hipoteczny na emeryturze mogą mieć problemy ze spłatą kredytu. Pierwszy krok, to sprawdzenie, czy ten problem może nas dotyczyć. Sprawdzić jest to dość łatwo, bo wystarczy policzyć sobie kiedy osiągniemy wiek emerytalny i porównać to z datą spłaty ostatniej raty kredytu. Jeśli kredyt mamy spłacać jeszcze na emeryturze to warto się zastanowić jak będą wyglądały nasze finanse. Według opinii Money Makers, może się okazać, że w budżecie domowym powstanie niezła dziura.

Braki w domowym budżecie wezmą się z tego, że nagle po przejściu na emeryturę zaczniemy otrzymywać miej pieniędzy. O ile mniej to nie wiadomo bo to są tylko prognozy, ale w zależności od eksperta i kalkulatora można mówić o 25% do 50% (bardzo optymistycznie) ostatniej pensji. Większość ekspertów mówi jednak o wartości w okolicach 30% ostatniej pensji. Czyli żyjemy sobie w miarę normalnie, a tu nagle dostajemy 1/3 ostatniej pensji. Pytanie retoryczne: Komu z czytelników po opłaceniu wszystkich zobowiązań i wydatków na koniec miesiąca zostaje 70% pensji/przychodów rodziny? Na mój gust będzie to pewnie max. kilkanaście procent osób. Ci więc, którzy będą musieli spłacać kredyt po przejściu na emeryturę już teraz powinni zaplanować z czego zasypać dziurę w budżecie. Bo oszczędzanie na emeryturę to nie tylko oszczędzanie na "emeryturę pod palmami", ale przede wszystkim oszczędzanie na normalne życie.

piątek, 1 marca 2013

Sprawdź swój profil inwestycyjny i dobierz strategie

Indywidualny profil inwestycyjny określa cechy jakie wpływają na wybór strategii inwestycyjnej. Właściwe dopasowanie składu portfela do swoich potrzeb oraz celów inwestycji powinno zmaksymalizować prawdopodobieństwo, że inwestor będzie się czuł komfortowo ze swoją inwestycją w każdym czasie.

Rozpoczynając inwestycję, jak również minimum raz w roku czy przy poważnych zmianach w sytuacji inwestora, powinno się dokładnie określić profil inwestycyjny. Na profil mają wpływ następujące czynniki:
  • sytuacja finansowa inwestora - jak duży procent oszczędności inwestujemy, czy dana inwestycja stanowi również rezerwę na nieprzewidziane wydatki, czy mamy stałe dochody, czy odkładamy coś co miesiąc czy też brakuje nam środków na codzienne wydatki
  • wiedza o inwestowaniu - doświadczenie w inwestowaniu i znajomość produktów inwestycyjnych ma podstawowe znaczenie w zrozumieniu sposobu w jaki inwestujemy, a tym samym możliwości przygotowania się na różne scenariusze
  • poziom akceptacji ryzyka - inwestując musimy wiedzieć, czy jesteśmy gotowi ryzykować, czy też szukamy produktów z pełną gwarancją kapitału przez cały czas trwania inwestycji. Jeśli jesteśmy gotowi na ryzyko, to jaki jest poziom ryzyka, które możemy przyjąć. Musimy się postawić w sytuacji, w której nasze środki rzeczywiście tracą np. 20% i potrzeba roku by powróciły do punktu wyjścia. Trzeba się koniecznie zastanowić czy jesteśmy tego świadomi i akceptujemy takie ryzyko.
  • cel inwestycji - w zależności od celu inwestycji skład portfela może wyglądać różnie. Jeśli inwestujemy długoterminowo możemy podjąć nieco większe ryzyko na początku inwestycji, gdy środki nie są nam potrzebne i nie dojdzie do sytuacji wypłaty po stratach. Cel krótkoterminowy, czy plan korzystania ze środków powinien dać sygnał do zmniejszenia udziału aktywów agresywnych.
Warto poświęcić trochę czasu na zrobienie dobrego badania profilu inwestycyjnego przed rozpoczęciem inwestycji. Offline można to zrobić w tych instytucjach, które poważnie podchodzą do tzw. ankiety MIFID (a nie tylko zadają 5 pytań, z których nie wychodzi żadna rekomendacja), mBank i MuliBank oferują usługę doradztwa inwestycyjnego (choć nie mam pewności czy na pewno robi to doradca inwestycyjny), a online można to zrobić m.in. w Money Makers.

czwartek, 28 lutego 2013

Sprawdzaj progi gdy inwestujesz dużo

Wiele instytucji podchodzi z dużym szacunkiem do klientów z dużym portfelem. Jest to dość oczywista zależność, bo im lepiej przekonać do siebie jednego "dużego" klienta niż dziesiątki "małych". Posiadacze większych portfeli często w procesie nabycia produktu mogą wpływać na jego warunki. Warto od najniższych kwot sprawdzać progi by zaoszczędzić lub uzyskać lepsze warunki inwestycji.
  • niższa opłata dystrybucyjna lub jej brak - w funduszach inwestycyjnych pierwsze progi niższych opłat zaczynają się w okolicach kilku tysięcy złotych. Przykładowo do 5 tys. zł opłata jest najwyższa, a później maleje powyżej 10 tys. zł, następnie 25 tys. zł, 50 tys. zł, 100 tys. zł, 500 tys. zł. Ostatni próg oscyluje zwykle w okolicach 1 mln zł. Różnica pomiędzy najwyższym i najniższym poziomem opłaty dystrybucyjnej może być dość duża, przykładowo w funduszu akcyjnym może to być 4,5% dla najniższych wpłat, a 0,4% dla najwyższych.
  • niższa opłata za zarządzanie - w większości funduszy inwestycyjnych opłata za zarządzanie nie zależy od wartości zainwestowanych środków. Przykładowo dla funduszy akcyjnych najczęściej wynosi ona 4%, ale w przypadku strategii w asset management, dla portfeli przekraczających 1 mln zł, ta opłata może być na poziomie 1,4% (tak jest np. w przypadku Money Makers). Wprawdzie w asset management może się pojawić dodatkowa opłata od wypracowanego zysku, ale w ostatecznym rachunku jest duża szansa, że asset management będzie tańszy. Dla portfeli o niższych wartościach również opłaty mogą być niższe. Przykładowo dla bezpiecznych strategii składających się z obligacji opłaty za zarządzanie w asset management mogą być w przedziale od 0,5 - 0,85%, gdy w funduszach obligacji najczęściej opłata ta wynosi 1,75%.
  • wyższe oprocentowanie lokat i rachunków oszczędnościowych - w wielu bankach w cennikach znajdują się informacje o progach oprocentowania, które zmieniają się w zależności od wartości inwestycji. Im większa zdeponowana kwota, tym większe może być oprocentowanie. Przykładowo na koncie oszczędnościowym w ING Banku Śląskim oprocentowanie do 100 000 zł wynosi obecnie 3,15%, a powyżej 100 000 zł wynosi 3,4%. Natomiast w przypadku konta Premium w ING, najwyższe oprocentowanie jest dla kwot powyżej 1 mln zł i wynosi 4%, łącznie bank definiuje sześć progów oprocentowania pomiędzy 2,4% i 4%.
Nie trzeba więc mieć miliona złotych by uzyskać lepsze warunki inwestycji. Budując portfel inwestycyjny warto brać pod uwagę graniczne progi w danym cenniku czy tabeli oprocentowania tak by maksymalnie wykorzystać swoje środki.

poniedziałek, 11 lutego 2013

Opłata za zarządzanie - standard czy nagroda?

Opłata za zarządzanie jest jednym z elementów, które w dość znaczącym stopniu wpływają na ostateczny wynik z inwestycji. Opłata ta jest naliczana przy wszystkich produktach, w ramach których odbywa się zarządzanie aktywami czy majątkiem: fundusze inwestycyjne, asset management, inwestycje w wino czy wealth management.

Popularne konstrukcje opłaty za zarządzanie:
stała - z góry określona stawka procentowa, rozliczana od wartości aktywów. Zwykle jest określona w skali roku, choć może być też (dla zmylenia przeciwnika) wyrażana w skali pół roku czy kwartału. Opłata w tym przypadku jest naliczana niezależnie od wyniku inwestycji. Pobierana jest codziennie lub raz w miesiącu. W zależności od inwestycji wynosi zwykle od ułamków do kilku procent. Taką konstrukcję ma większość funduszy inwestycyjnych. Wyjątkiem są Quercus czy Copernicus.
stała + wynagrodzenie od zysku - w takim układzie część stawki jest stała i pobierana zgodnie z poprzednim punktem. Druga część opłaty jest pobierana w umówionych okresach (zwykle rocznie). W tych okresach sprawdza się, czy inwestor osiągnął zysk. Jest zysk jest opłata, nie ma zysku nie ma opłaty. Taka konstrukcja pozwala mieć nadzieję, że zarządzający starają się bardziej, a w okresach trudniejszych stanowią pocieszenie, że przynajmniej opłaty były niższe. Opłata od zysku stanowi zwykle od dziesięciu do kilkunastu procent z wypracowanego zysku. Taka konstrukcja jest np. w przypadku Money Makers. W niektórych przypadkach poziom aktywacji opłaty od zysku jest ustawiony np. na 15% zysku inwestora, ale wtedy opłata bywa wyższa (np. 20% wartości wypracowanego zysku), tak jest w przypadku funduszy zamkniętych z rodziny Investors TFI.
stała + pobicie benchmarku - w tym wypadku druga część opłaty jest wypłacana tylko wtedy gdy zarządzana inwestycja będzie lepsza od benchmarku i zwykle jest uzależniona od wartości różnicy. Gdy benchmark jest na plusie w ocenianym okresie to może być dobra konstrukcja, ale w przypadku spadku benchmarku i spadku inwestycji inwestor płaci wynagrodzenie za efekt pomimo, że jego inwestycja spadła. Oczywiście spadek musiałby być mniejszy niż benchmark, ale to niewielkie pocieszenie.

środa, 6 lutego 2013

Money Makers i asset management online

Z bankowości internetowej i mobilnej korzysta już coraz więcej osób. Od wielu lat osoba, która chce zainwestować przez internet nie ma z tym większych problemów (poza tym, że przynajmniej raz musi dostać do ręki i podpisać jakiś zestaw dokumentów, bo prawo i narzędzia w tej kwestii jeszcze nie ułatwiają sprawy). Łatwo jest zainwestować w fundusze inwestycyjne przez internet, a ostatnio online można również zainwestować w asset management. Taką możliwość zaoferowało Money Makers. Czy to rewolucja czy mały krok na przód?

Jak w Money Makers robią pieniądze

Z punktu widzenia klienta inwestowanie w Money Makers może być zbliżone do inwestowania w fundusze inwestycyjne. W ofercie jest kilkanaście strategii inwestycyjnych, które są zbliżone do zakresu strategii realizowanych w wielu TFI. Różnica jest jednak taka, że w tym przypadku inwestowanie odbywa się w sposób indywidualny, tzn. że pieniądze inwestora nie trafiają do wspólnego majątku funduszu, ale na osobisty rachunek maklerski. Czyli zarządzający kupują np. akcje z rachunku maklerskiego, który należy do klienta, tak więc klient jest właścicielem aktywów, a Money Makers działa w jego imieniu. Takie rozwiązanie pozwala na dokładną obserwację ruchów jakie zarządzający robią w portfelu.

Przepływ informacji w Money Makers

Dla osób, które dość uważnie śledzą przebieg swoich inwestycji zaletą może być dostęp do informacji na temat tego co się dzieje z pieniędzmi. Na koncie, które jest dostępne online klient rozpoczyna inwestycję, a później może śledzić jej szczegóły. Można dokładnie wiedzieć jakie akcje ma się w portfelu, kiedy i za ile zostały kupione czy sprzedane, jakie opłaty pobrał dom maklerski, a jakie opłaty pobrało Money Makers. Z jednej strony może to być narzędzie do kontroli, ale z drugiej strony również do nauki - patrząc na ręce zarządzającym można próbować odgadywać dlaczego akurat taką spółkę kupili czy sprzedali.

Oferta asset management zwykle jest kierowana do klienta dość bogatego, progi wejścia przekraczają kilkaset tysięcy złotych, a często milion. Niewiele firm decyduje się na zejście poniżej tego progu. W przypadku Money Makers spróbowano połączyć dwie rzeczy: dostęp do usługi dla klienta z mniejszym portfelem oraz dostęp do informacji o tym jak jest realizowana usługa. Czy to się sprawdzi? Trudno powiedzieć. Gdy we wrześniu 2012 Puls Biznesu pisał o rozpoczęciu dystrybucji usługi Money Makers przez Alior Bank, podano, że Money Makers miał 312 klientów. Liczba nie świadczy, że usługa stała się masowa, ale nie jest to też na tyle mała liczba, by powiedzieć, że Money Makers nie ma klientów. Dla osób, które mają wystarczający poziom oszczędności by przejść próg 40 000 zł to może być oferta warta sprawdzenia.